poniedziałek, 10 czerwca 2013

MIYO- pomarańczowe szaleństwo

To zaczynamy blogowanie, od pomarańczowego szaleństwa z MIYO, nr 122 Peach Shake.

Pojemność : 7ml
Cena: 3,20 zł w Drogerie Polskie

Buteleczka: malutka, fajnutka, zgrabniutka. Dobrze się ją trzyma w ręce.

Kolor: Jest to intensywny pomarańcz ze złotymi drobinkami. Jak dobrze i światło padnie to możemy się dojrzeć  fioletowych drobinek. Kolor na paznokciach świetnie odzwierciedla ten w buteleczce !

Konsystencja: Jestem nowicjuszką w recenzowaniu lakierów, więc jak dla mnie konsystencja dobra. Nie za gęsta, nie za rzadka.

Nakładanie: Bardzo dobrze mi się go nakładało. Pędzelek jest dla mnie idealnej wielkości.

Krycie: u mnie krycie zapewniły już dwie cienkie warstwy. Jednak jak ktoś woli może dać 3.

Wysychanie: I tu jestem pełna podziwu. Lakier wysechł mi w niecałe 10 minut! Jest to duży plus!

Wytrzymałość: lakier miałam na paznokciach 6 dni i spisał się świetnie. Żadnych odpryśnięć oraz zdartych końcówek.

Zmywanie: Wielkiej tragedii nie ma. Jednakże jak to lakiery z brokatem, to się je trudno zmywa.

Ogólne wrażenie: Kolor mnie powala. Jest to bardzo intensywny pomarańcz. Ja, która nie przepada za zbyt neonowymi kolorami, z pewnością kiedyś znów wrócę do tego lakieru.

Ocena:  4.5/5.0
minus -0.5 za zmywanie, bo jednak trochę się nagimnastykować trzeba


Zdjęcie robione w świetle dziennym bez lampy. 
Wczoraj podczas wycieczki rowerowej pięknie świecił, a pomarańcz był jeszcze bardziej intensywniejszy! 
Zakochałam się w nim!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz